Pomidorowe last minute – pesto trapanese

Powiedzcie mi proszę, że jeszcze aż tak się nie spóźniłam z przepisem na pomidory. Że jeszcze na straganach czekają na Was wielkie ilości czerwonych skarbów. Na mnie (mieszkam we Włoszech) czekają, więc czerwone pesto jeszcze robię.
Zwlekałam z wrzuceniem tego przepisu, bo chciałam rozwikłać zagadkę, jak naprawdę wyglądają busiate, z którymi pesto trapanese tradycyjnie się podaje. Nie rozwikłałam. Kiedyś wrócę do tematu i busiate zrobię. Na razie zjedzcie pesto z dowolnym krótkim makaronem – penne, casarecce, fusilli; może być on razowy.
Przepis pochodzi z książki ‚I tesori della cucina Siciliana -sapori mediterranei di ieri e di oggi’ (Leonardo Frusteri, Salvatore Fraterrigo, Alba Allotta, Paola Salerno). Autor przepisu proponuje podanie pesto z parmezanem. Tak naprawdę na Sycylii podadzą Wam je ze słoną ricottą. Koniecznie musicie wypróbować ten ser – starty na grubej tarce jest doskonały do wszelkich sosów na bazie pomidorów.
Warto w tym przepisie użyć oliwy dobrej  jakości. Nie takiej, która na etykietce ma napisane, że pochodzi z oliwek z Unii Europejskiej. Może być to oliwa, którą kupiliście na wakacjach od małego producenta, albo taka, która ma oznaczenie D.O.P. (jak wino) lub taka, która pochodzi z gospodarstwa ekologicznego – wybierzcie oliwę dobrą w smaku, którą wyprodukowano z dbałością.

Skoro pesto to pesto trapanese, to ja zwykle używam oliwy powstającej w okolicach Trapani – D.O.P. Valli Trapanesi.

pesto trapanese

 

Pesto trapanese

Porcja dla 4 osób

Składniki

500g dojrzałych pomidorów (ja zwykle używam podłóżnych pomidorów perini)
2 ząbki czosnku
100g migdałów
pęczek bazylii
1/2 szklanki oliwy z oliwek
sól morska

Przygotowanie

migdalyMigdały upraż na patelni. Pomidory sparz, obierz ze skórki i usuń nasiona, pokrój na grube kawałki.
Ja do przygotowania tego dania używam kubków blendera. W oryginale, autor przepisu robi to oczywiście w moździerzu.
Uprażone migdały zmiel grubo (mniej więcej jak na zdjęciu) z odrobiną soli morskiej.

Następnie włóż do kubka blendera pomidory, listki bazylii, sól i oliwę. Zmiel dokładnie. Dodaj migdały i wymieszaj. Podawaj z ulubionym makaronem, posypane słoną ricottą utartą na grubych oczkach tarki. Na 80-100 g makaronu potrzeba około 4 łyżek pesto.

 

 

Opublikowano Pierwsze dania | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

O warzywach w zimie i rosole (nie będzie przepisu na rosół)

Jestem w uprzywilejowanej sytuacji, jeśli chodzi o jedzenie – mieszkam we Włoszech. W porównaniu do Polski sezon na warzywa trwa tutaj dłużej, a ‚poza sezonem’, czyli w zimie, też wybór jest całkiem spory. Moi znajomi w Polsce często narzekają na brak smacznych warzyw w zimie. Zamiast narzekać, że w zimie nie ma świeżych warzyw, warto się wybrać do warzywniaka żeby odkryć, że na zimę go nie zamykają i że nie wszystko jest importowane z Hiszpanii. Taki por na przykład. Co robicie z pora? Dostępny jest całą zimę. To może dziś dacie się skusić na risotto?

Jeśli chodzi o risotto, to w większości przepisów po polsku na liście składników widzę bulion. I sama tak do tej pory pisałam. Włoch do risotto dodaje brodo – co tak naprawdę znaczy rosół. Na bulion Włosi mówią brodo ristretto.
Od dziś, gotując risotto z moich przepisów, będziecie dodawać do niego rosół.

risotto z porem

Risotto z porem

Porcja dla 4 osób

Składniki

320g ryżu carnaroli
320g pora (po odcięciu zielonych, grubych liści)
1l rosołu
30g masła
tarty parmezan lub grana padano
sól
pieprz

Przygotowanie

Pory pokrój na kawałki, wrzuć do garnka z rozpuszczonym masłem, przysmaż minutę. Skrop łyżką wody, przykryj i duś 20 minut na małym ogniu. Wsyp ryż, dobrze wymieszaj, smaż przez 2 minuty, wtedy wlej trochę rosołu. Gotuj, aż ryż wchłonie płyn, od czasu do czasu zamieszaj. Gotuj jeszcze przez 18 minut (wg czasu podanego na opakowaniu), stopniowo dolewając rosół. Na koniec dopraw solą i pieprzem.
Nałóż na talerze, ser do posypywania podaj osobno.

Opublikowano Pierwsze dania | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Średni Fred, dla którego kobiety tracą głowę

Jeśli kiedyś będziecie mieli okazję kupić, albo ktoś Wam podaruje, torrone czyli włoski nugat, to zamiast go zjeść (twarde to, ciężkie do pokrojenia, bardzo słodkie) możecie przygotować ten niesłychanie pyszny deser. Najlepszy będzie torrone classico (twardy), z torrone morbido (miękki) są trudności techniczne – zlepia się podczas mielenia, ale też da się deser zrobić.

Semifreddo znaczy po włosku dosłownie wpół zimny – ten deser to po prostu mniej zamrożone lody. Moje przyjaciółki Ola i Marta na punkcie semifreddo oszalały. A dziwnie brzmiącą nazwę przerobiły na Średni Fred. A ja od siebie dodam, że Fred nie tylko jest średni, ale też bardzo słodki.

Przepis pochodzi z książki Cucchiaio d’Argento. Zmodyfikowałam delikatnie proporcje, dopasowując je do wagi i objętości dostępnych u mnie opakowań torrone i śmietany. Autor przepisu sugeruje trzymanie semifreddo całą noc w lodówce, moim zdaniem lepiej nie zamrażać go za bardzo.

semifreddo

Średni Fred (semifreddo)

Składniki

200g torrone
2 jajka
40g cukru
200ml śmietany do ubijania
1/2 małego kieliszka brandy (kieliszek do wódki)

Przygotowanie

Ubij białka na sztywną pianę. Ubij śmietanę. Zmiel drobno torrone (ja robię to w kubku blendera). Żółtka utrzyj z cukrem aż do otrzymania jasnej puszystej masy. Do utartych żółtek dodaj torrone i brandy. Wymieszaj. Następnie dodaj ubite białka i śmietanę – delikatnie wymieszaj.
Wylej semifreddo do formy wyłożonej przejrzystą folią (potrzebujesz takiego naczynia, które możesz zamrozić). Jeśli masz foremkę silikonową to będzie idealna. Ja używam silikonowej keksówki. Można też przygotować deser w pojedynczych foremkach np. do muffinek – należy tylko pamiętać, żeby porcje nie były zbyt duże, bo semifreddo jest bardzo słodkie.

Umieść w zamrażalniku przynajmniej na 6 godzin. Podawaj pokrojone, polane rozpuszczoną czekoladą (albo gotową polewą do deserów).

Opublikowano Desery | Otagowano , , , | 1 komentarz

Dynia się migdali

Uwielbiam zapach prażonych migdałów. Zarówno wtedy, gdy prażą się na patelni, jak i wtedy, kiedy je mielę na grube kawałki. Bardzo mile mnie zaskoczyło, jak znakomicie smakują z prostą zupą dyniową. Być może polski czytelnik uzna, że przepis jest spóźniony, bo sezon na dynie dawno się skończył. U mnie jednak trwa w najlepsze i dynią się zajadam.

Przepis znalazłam w jednej z moich ulubionych książek kucharskich: Mangiare di Stagione (wyd. Slow Food), oczywiście w części dotyczącej zimy.

zupa dyniowa

Zupa dyniowa z migdałami

Porcja dla 4 osób

Składniki

1kg dyni
200g ziemniaków
dwie garście obranych migdałów
oliwa z oliwek
sól

Przygotowanie

Dynię i ziemniaki obierz, umyj i pokrój w kostkę. Włóż do garnka, zalej wodą (tak żeby warzywa zostały przykryte), posól, przykryj i gotuj 30 minut od momentu wrzenia. Mieszaj od czasu do czasu. Zmiksuj zupę blenderem.
W międzyczasie wrzuć na rozgrzaną patelnię migdały. Praż aż będą zarumienione. Zmiel na grube kawałki – możesz to zrobić w kubku blendera.

Nalej zupę do miseczek, polej niewielką ilością oliwy i posyp zmielonymi migdałami.

Opublikowano Pierwsze dania, Zupy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Obiad w sezonie karczochowym

We Włoszech sezon na karczochy trwa od października do maja. W tym czasie pojawia się po kolei kilka różnych jego odmian. Z tych dostępnych obecnie – karczochów ze szpilkami, można przygotować taki szybki i smaczny obiad. 

Oryginalny przepis proponuje użycie makaronu typu paccheri – typowego dla południa Włoch. Odpowiedni będzie każdy krótki makaron – na zdjęciu wersja z rigatoni (paccheri są od nich dłuższe i szersze), możecie równie dobrze użyć penne czy fusilli. Czasami robię to danie z makaronem razowym – jest równie smaczne.

Jeśli chodzi o ser, to można użyć takie pecorino, jakie lubimy. Ja eksperymentowałam z fiore sardo i z pecorino średnio dojrzałym.

Przepis z książki Mangiare di Stagione (wyd. Slow Food).

pasta con carcofi

Makaron z karczochami

Porcja dla 4 osób

Składniki

320g makaronu (paccheri, rigatoni, penne, fusilli)
4 karczochy
2 ząbki czosnku
cytryna
pecorino
oliwa z oliwek
sól

Przygotowanie

Obierz karczochy i pokrój w cieniutkie paseczki. Instrukcje, jak obrać karczocha, możesz znaleźć w tej notce. Podczas przygotowania tego dania nie wrzucam połówek karczochów do wody z cytryną, tylko szybko je kroję i przenoszę na patelnię.

Wrzuć karczochy na patelnię z oliwą z oliwek, czosnkiem i kilkoma kroplami soku z cytryny. Smaż, aż będą miękkie. Autor przepisu proponuje na koniec smażenia posypać karczochy sproszkowanym peperoncino, ja z tego zrezygnowałam.

W międzyczasie ugotuj makaron. Odcedzony makaron wrzuć na patelnię z warzywami (już wyłączamy ogień pod patelnią), wymieszaj, obficie posyp utartym pecorino. Przed podaniem polej niewielką ilością oliwy z oliwek.

Opublikowano Pierwsze dania | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Dynia po raz drugi. Risotto – takie jak lubią Romeo i Julia

Może niektórzy bedą zaskoczeni tym, że przygotowując risotto po prostu ugotowałam ryż w bulionie zamiast dolewać go stopniowo. Otóż przepis pochodzi z Verony. W Veneto lubią ryż all’onda, czyli trochę bardziej rozgotowany niż al dente, i zdarza im się go gotować w sposób opisany poniżej. Również ze względu na upodobanie do ryżu all’onda do realizacji tej potrawy został użyty dość drobny ryż vialone nano, uprawiany w Veneto.
Jeśli chodzi o wino to użyłam Prosecco. Z tym samym winem podałam risotto. Świetny duet.

Skorzystałam z książki Mangiare di Stagione, przepis znajdziecie również w pozycji L’orto in Cucina. Na temat obu książek pisałam w tej notce. Książki wydawnictwa Slow Food Editore są dla mnie sprawdzonym źródłem wiedzy kulinarnej.

Risotto z dynią

Porcja dla 4 osób

Składniki

400g ryżu vialone nano
400g dyni (obranej i oczyszczonej z pestek)
2 szalotki
ząbek czosnku
gałązka rozmarynu
1,5l bulionu warzywnego
kieliszek białego wina
150g grana padano
masło
oliwa z oliwek
sól
pieprz
szczypta cukru
cynamon

Przygotowanie

Dynię pokrój w drobną kostkę, a szalotki jak najdrobniej, igły rozmarynu potnij na drobne kawałeczki. W garnku rozpuść trochę masła, dodaj oliwę z oliwek, przysmaż szalotkę i rozmaryn. Kiedy cebula będzie zeszklona, dodaj dynię – przypraw solą, pieprzem, cukrem i cynamonem, wlej wino i gotuj aż dynia będzie miękka. W zależności do gatunku dyni zajmie to 10-20 minut.

Zagotuj bulion, wrzuć do niego ryż, zamieszaj, przykryj i gotuj na średnim ogniu przez 15 minut. Kiedy ryż będzie gotowy wrzuć do niego dynię  i gotuj jeszcze przez 5 minut. Nałóż na talerze i posyp obficie utartym grana padano.

risotto con zucca

Opublikowano Pierwsze dania | Otagowano , , , , , , , , | 1 komentarz

Dynia po raz pierwszy. Gnocchi ziemniaczane z dynią

We Włoszech dynię można dostać przez większą część roku, najlepsza jest jednak jesienią. Dziś pierwszy w tym sezonie przepis z dynią. I chyba pierwszy w ogóle na blogu. To jedno z moich ulubionych jesiennych dań. Słodkawy smak dyni świetnie komponuje się z cynamonem i kluseczkami ziemniaczanymi.

Przepis pochodzi z książki L’orto in cucina wydanej przez Slow Food Editore. Na temat tej pozycji pisałam tutaj.

Jak zrobić gnocchi ziemniaczane dowiesz się z tego wpisu.

Gnocchi ziemniaczane z dynią

Porcja dla 4 osób

Składniki

800-1000g gnocchi
(przepis znajdziesz tutaj)
400g dyni (obranej i oczyszczonej z pestek)
pół cebuli
100g masła
sól
pieprz
cynamon

Przygotowanie

Przygotuj gnocchi (wszystko na ich temat znajdziesz pod tym linkiem)

gnocchi con zucca 1Dynię pokrój w kosteczkę, cebulę posiekaj jak najdrobniej. Na patelni rozpuść masło (zostaw odrobinę na poźniej), przysmaż cebulę i dynię, dopraw solą, pieprzem i cynamonem, przykryj i duś aż dynia będzie miękka. W zależności od gatunku dyni zajmie to 10-20 minut.
W międzyczasie zagotuj wodę na gnocchi. Pamiętaj, że gotują się one krótką chwilę, więc wrzuć je do wody, kiedy dynia będzie już miękka. Ugotowane gnocchi wrzuć na patelnię z dynią, dodaj pozostałe masło – wymieszaj.
Możesz też wymieszać kluski z dynią bezpośrednio na talerzu.

gnocchi con zucca

Opublikowano Pierwsze dania | Otagowano , , , , | 2 komentarze