Apulia 1 – gdzie spać? Tam, gdzie robią dobrą oliwę

Wróciłam z wakacji w Apulii. Oczarowana. Kolorem nieba, ciągnącymi się po horyzont gajami oliwnymi, krystalicznie czystym morzem, skarbami architektonicznymi, tamtejszą kuchnią i rękodziełem. Nie lubię egzaltowanych określeń opisujących miejsca i przeżycia, ale o Apulii inaczej nie da się opowiadać, niż mówiąc, że jest bajkowa i magiczna.
Chciałabym kilka wpisów poświęcić tamtej okolicy (głównie od kuchni, ale nie tylko). I nie wiem od czego zacząć! Więc zacznę od tego, co do tej pory nie pojawiało się na blogu – od miejsca, w którym można i warto się zatrzymać – kulinarnych akcentów zaś nie zabraknie.

Pierwszy tydzień naszych wakacji spędziliśmy w przepięknej Masseria Caposella w Ugento. To prawie na końcu włoskiego obcasa. Tak daleko, że odnosi się wrażenie, że nie ma tam już nic. Tylko ciagnące się kilometrami gaje oliwne….. spójrzcie na google earth żeby się przekonać.

Masseria Caposella - brama

Masseria Caposella – brama wjazdowa

Masseria to po naszemu gospodarstwo rolne. Zacznijmy od tego, że Masseria Caposella, to producent oliwy. Farma posiada gaje oliwne o łącznej powierzchni 5o hektarów w dwóch miejscach w Salento – na wybrzeżu Adriatyku w okolicy Otranto i na wybrzeżu Jońskim wokół 400-letniej Masserii Caposella. W obu miejscach rosną stuletnie drzewa objęte ochroną ze względu na wartość krajobrazową. Na temat oliwy napiszę więcej w kolejnym wpisie.

Samo gospodarstwo sięga swoją historią do XV wieku. Przez dziesiątki lat było jednak opuszczone i popadło w ruinę. Odrestaurowane kilka lat temu zostało zaadaptowane na eleganckie mieszkania wakacyjne. Jeśli ktoś z czytelników zainteresowany jest, jak farma wyglądała przed remontem, a jak wygląda obecnie, to zapraszam na tę stronę.

Wewnętrzy dziedziniec - widok na mieszkania

Wewnętrzy dziedziniec – widok na mieszkania

W środku gaju oliwnego, za grubym białym murem, kryje się w Masserii 5 mieszkań. Każde z nich jest inne, ale wszystkie urządzone z dbałością o szczegóły – meble i inne dodatki są wykonane z naturalnych materiałów i są dziełem lokalnych rzemieślników. W każdym jest do dyzpozycji kuchnia.

masseria2

Casa Camini

My wybraliśmy Casa Camini (dom kominków). W czasach, gdy Masseria rzeczywiście była gospodarstwem rolnym, w tym domu mieszkał nadzorca owiec.  Taras każdego mieszkania wychodzi na wewnętrzny dziedziniec farmy. Spędziliśmy na nim długie godziny popijając miejscowe wino i jedząc apulijskie smakołyki. Byliśmy tam poza sezonem, więc nie mieliśmy sąsiadów przez cały czas, w razie potrzeby większej prywatności, w Casa Camini można skorzystać z tarasu na dachu (zwanego po włosku solarium, ale przyznacie ta nazwa może być myląca).

Wnętrze Casa Camini zachwyca swoją prostotą – kamienna podłoga, białe ściany, proste meble i półki w ścianach (dobrze widoczne na zdjęciu w sypialni), takie same jak od stuleci w apulijskich domach.

masseria5

Casa Camini – sypialnia

masseria7

Casa Camini – kuchnia

 

masseria3

Wewnętrzny dziedziniec

Na dziedzińcu właściciele posadzili krzaki z aromatycznych ziół. Nie zapytałam, czy można z nich coś urywać (i nie zrobiłam tego), ale sądzę, że właśnie po to je posadzono. A że każdy gość dostaje w prezencie butelkę oliwy i słoiczek kremu z oliwek, wystarczy skoczyć do sklepu po makaron, z którego słynie Apulia, i chleb – znakomity w tamtej okolicy, żeby w parę minut przygotować prostą kolację ze świetnych lokalnych produktów: bruschette z paté oliwkowym i makaron z oliwą i ziołami.

Caposella położona jest pośrodku niczego – wśród oliwek, przy mało uczęszczanej drodze. Nie jest jednak aż tak odcięta od cywilizacji, bo do Ugento jest 2km, a na najbliższą plażę 4km. Dla mnie idealne wakacyjne rozwiązanie.

Mogłabym jeszcze długo tym miejscem się zachwycać, ale myślę, że nadmiar ochów i achów mógłby czytelników zamęczyć. Gdybyście się chcieli osobiście tam wybrać, to wszystkie potrzebne informacje znajdziecie na stronie http://www.caposella.it/

 

 

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Podróże kulinarne i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Apulia 1 – gdzie spać? Tam, gdzie robią dobrą oliwę

  1. Pingback: Oliwa – jaką wybrać? | Cucinissima

  2. Pingback: Apulia 2 – wreszcie od kuchni: orecchiette alla crudaiola | Cucinissima

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s