Mesciua – liguryjska zupa portowa

Ta sycąca zupa pochodzi z biednej kuchni La Spezi. Kuchni tak biednej, że składniki na zupę – groch i ziarna zbóż, były zbierane w porcie przez żony robotników: co wypadło z worków ładowanych na statki trafiało do garnka.

Przepis na mesciua znalazłam w miesięczniku ‚La Cucina Italiana’. Pierwsze podejście było mało udane, bo trzymałam się zbyt dokładnie przepisu. Tymczasem najlepiej zapoznać się z instrukcją gotowania na opakowaniu poszczególnych rodzajów grochu, i wyliczyć czas moczenia i gotowania tak, żeby mogły się spotkać we wspólnym garnku o tej samej godzinie na ostatnie 15 minut gotowania.
Zupa jest łatwa w wykonaniu. Jedyna trudność jest logistyczna – groszki wymagają moczenia 10-12 godzin, a potem gotowania nawet 1,5 godziny.

Mesciua

Porcja dla 6 osób

Składniki

300g ciecierzycy (suchej) ceci
300g fasolki białej (suchej) fagioli cannellini
100g ziaren pszenicy (chyba, bo nie jestem pewna co napisać, ja dałam farro perlato, wydaje mi się, że chodzi o ziarna przenicy)
– jak wygląda można zobaczyć na zdjęciu obok
oliwa z oliwek
sól
pieprz

Przygotowanie

Ciecierzycę i fasolkę namoczyć w wodzie, w osobnych naczyniach, przez 10-12 godzin*. Możesz zacząć moczyć równo. Ciecierzyca potrzebuje gotować się dłużej: wylej wodę, w której się moczyła, nalej nowej wody i gotuj 1,5 godziny. 20 minut po tym, jak zacząłeś gotować ciecierzycę, wstaw fasolkę (też w świeżej osolonej wodzie) i gotuj 70 minut. Gotując grochy osobno każdy z nich zachowa swój indywidualny smak. Po upływie 1,5 godziny wrzuć do garnka z ciecierzycą wypłukane ziarna pszenicy i fasolkę, wlej tyle wody z gotowania fasolki, żeby zakryła wszystkie składniki. Gotuj 15 minut, żeby aromaty się połączyły. Wlej do talerzy, polej niewielką ilością oliwy z oliwek i posyp świeżo zmielonym pieprzem.

________________________________________________________________

*W przepisie podaję czasy takie, jak w przypadku zupy w moim wykonaniu, ale polecam korzystać ze wskazówek producenta lub własnego doświadczenia z produktem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pierwsze dania, Zupy i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Mesciua – liguryjska zupa portowa

  1. WegAnka pisze:

    Bardzo ciekawa zupa, na pewno skorzystam z twojego przepisu.

    • cucinissima pisze:

      Witaj WegAnka! mam nadzieję, że będzie Ci smakowało! Ciagle nie mogę się zabrać żeby utworzyć podstronę z linkami do wszytkich przepisów wega / kiedyś to zdobię, to pewnie mój blog spodoba Ci się bardziej!

  2. Seaman pisze:

    Rzeczywiście zupa bardzo ciekawa. Mam jednak pytanie, czy nie potrzeba również moczyć ziarna pszenicy? Zamierzam użyć ziarna pszenicy orkiszowej.
    Jestem pod dużym wrażeniem Twoich przepisów. Mam nadzieję, że będziesz kontynuować wpisy.
    Pozdrawiam,

    • cucinissima pisze:

      Cześć Seaman,
      jeśli chodzi o moczenie ziarna pszenicy, to najlepiej zrobić tak jak napisałam w przepisie – kierować sie informacją na opakowaniu lub/i doświadczeniem z produktem. Ja dostałam pszenice z gospodarstwa eko, w papierowej torebce, i ustną informację ‚wystarczy, ze wypłuczesz’. Możesz zrobić tak jak podpowiada Ci intuicja i Twoje kuchenne doświadczenie, jedyne czego należy się trzymać to to, że ziarna mają się spotkać w jednym garnku na ostatnie 15 minut gotowania.
      Mam ostatnio sporą przerwę, ale zzytelnicy motywują mnie do kontynukwania wpisów – obiecję się poprawić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s