Wpis mniej kulinarny – kuchenna kreacja

Dziś nie będzie przepisu, ani kulinarnych opowieści. Dziś chciałam Wam pokazać, jak wyglądam, kiedy gotuję. Mam specjalnie na kuchenne okazje piękną kreację – fartuch COOKie, model Natasza (poprosiłam o uszycie fartucha z wiązaniem, jak w modelu Julietta). Być może niektórzy z Was o COOKie słyszeli. Filozofia producentów tych fartuchów  jest taka, że kobieta ładnie i seksownie może wyglądać nawet w kuchni. Fartuchy COOKie istotnie są przepiękne. Są również praktyczne, wykonane z grubego płótna, które rzeczywiście chroni nawet przed pryskającym tłuszczem, i z którego plamy można wywabiać do woli.

Więcej o fartuchach na stronie http://looklikecookie.com/

Serdecznie dziękuję Joannie, ze sesję zdjęciową.

.

.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Od autora. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na „Wpis mniej kulinarny – kuchenna kreacja

  1. Już dawno go zapragnęłam, zwłaszcza, że chroni nie tylko skrawek przodu ale i boki. Ale zniechęca mnie brak wiązania na szyję. Niech sobie będzie przepiękny, ale ma być też praktyczny. A dla mnie to oznacza, że przypominam dobie o fartuchu w czasie gotowania, gdy zaczyna mi pryskać, chlapać, mączyć i zwykle zakładam go lewą nogą, bo ręce mam zajęte😉

    • cucinissima pisze:

      Lina, jest praktyczny jak najbardziej. Prawda, lepiej poświecić kilka minut na stranne włożenie i zawiązanie fartucha. Wtedy…. nie masz ochoty go ściągać. Ja zwykle w Nataszy paraduje w kuchni, i ubieram się nim się zabiore za gotowanie (oj szkoda mi ubrań szkoda). Niemniej na nagłe przypadki (takie o jakich piszesz) mam rezerwowe fartuszki wiązane na szyi.

  2. Amber pisze:

    Dla mnie te fartuchy są niepraktyczne.Niektóre modele są jedynie ładne.
    Szkoda,że Twoja sesja nie odbyła się w kuchni….

    • cucinissima pisze:

      Amber, witaj na moim blogu! Chyba to indywiduala sprawa z tym co kto uważa za praktyczne. Dla mnie jest idealny.
      A co do sesji w kuchni, to organizacyjnie było trudniejsze, ale może jeszcze kiedyś…

  3. witaminkaa pisze:

    Mam wygrałam, Julietta, jest dość toporny materiał, ale to prawda czuję się w nim jak kobieta:)

  4. JustInka pisze:

    Piekny fartuch🙂
    Piekna kreacja🙂

  5. alebabkapl pisze:

    ale Ci zazdroszczę!!!zwróciłam już dawno na nie uwagę – są piękne. Bardzo ładnie w nim wyglądasz:)

    • cucinissima pisze:

      Alebabka, dziękuję za komplement! Nie ma co zazdrościć, fartuchy wiadomo gdzie znaleźć, a utalentowanych osób chętnie robiących zdjęcia nie trzeba delako szukać!

  6. Kaczuszka pisze:

    Też mam taki🙂 I nawet jeśli jest niby-niepraktyczny, to mój Książę z Bajki zakochał się we mnie na nowo, jak mnie w nim zobaczył🙂

  7. aga pisze:

    Uff.. zdążyłam, SMS wysłany🙂 powodzenia!

  8. Alizea pisze:

    Witaj, swietnie wygladasz w tym fartuszku🙂 Fartuszek oczywiscie przepiekny- zapewne az sie chce gotowac majac na sobie taki uroczy okaz😉 Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s