Liguryjskie pierwsze danie – część druga: jak zrobić pesto

.
.
Dziś przepis na kolejną podstawę dania, które zaprezentuję w kolejnym wpisie.
Pesto genovese można podać z makaronem, użyć do grzanek lub do zupy.
Tradycyjnie pesto robi się w moździerzu (po włosku pestare znaczy własnie ucierać w możdzierzu) – ja niestety takiego sprzętu nie posiadam, podaję więc przepis na pesto zrobione w kubku blendera.
.

.

Pesto genovese (pesto genueńskie)

Składniki

40-50 listków bazylii
2 łyżki orzeszków piniowych
ząbek czosnku
100ml oliwy z oliwek
2 łyżki pecorino sardo
2 łyżki parmezanu
(możesz ewentualnie dać 4 łyżki jednego z serów, jeśli drugiego nie masz pod ręką)
sól

Przygotowanie

Wszytkie składniki oprócz serów umieść w kubku blendera. Miksuj około minuty na średnich obrotach, tak żeby orzeszki i bazylia były drobno posiekane. Przelej do miseczki, dodaj sery, wymieszaj dokładnie – jeśli jest za gęste dolej jeszcze oliwy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy podstawowe i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Liguryjskie pierwsze danie – część druga: jak zrobić pesto

  1. kocila pisze:

    Szkoda, że nie napiszesz o tym, żeby uważać, żeby pesto się nie rozgrzało od miksowania – bo straci kolor, dlatego miksuje się z przerwami, nie ciągle.
    Warto miskę w której będziemy robić pesto, włożyć na trochę do zamrażalnika, można też wrzucić kostkę lodu. To nie moje mądrości, ale korzystałam z nich zawsze robiąc pesto, a autorką ich jest linn_linn.

    • cucinissima pisze:

      Witaj Kocila,
      masz racje trochę szczegółów brakuje (poprawie później przepis).
      Ja kieruje się doświadczeniem własnym i mądrością włoskich znajomych, miksuje na średnich obrotach, w kilku seriach po kilkanaście sekund, pesto się nie rozgrzewa a kolor uzyskuje ładny, choć nie wiem czy jest idealny🙂 Nie robię nigdy zbyt dożo naraz (taka porcje jak jest w przepisie), wiec miksowanie nie trwa długo.
      Dodawanie kostki lodu, a tym samym wody do pesta nie przekonuje mnie za bardzo. Chyba już bym wolała mnie zielone niż wodniste. Może jest to tez kwestia ilości, mam wrażenie, ze jedna kostka lodu moja porcje pesta chyba by rozwodniła….

      • Asia pisze:

        Madzieńka

        A co to jest „pecorino sardo”.
        Bo widzisz jak czytam Twoje przepisy, to najpierw zwracam uwagę na to, czy wymienine produkty są dostępne u nas. Na wszelki wypadek napisz proszę co może być zamiennikiem.

  2. Pingback: Liguryjskie pierwsze danie – część trzecia: i co zrobić teraz z pesto i trofiami | Cucinissima

  3. cucinissima pisze:

    Asiu, pecorino to twardy owczy ser, sardo – oznacza, ze jest z Sardyni (jak sie wkońcu zbiore to przygotuje słowniczek składników). Myślę, że uda Ci sie kupić pecorino w Polsce. Możesz dać sam paremzen.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s