Makaron robiony na drucie

Moja chęć zrobienia takiego makaronu narodziła się na Sycylii, kiedy zjadłam busiate.  Pasta ai ferri (makaron na drutach) znana jest pod różnymi nazwami (maccheroni, busiate), i przyjmuje odrobinę inne formy w zależności do regionu. W Kalabrii nazywają się maccheroni ‚mparrettati (inferrettati) lub cannizzuoli, jeśli są robione za pomocą cieniutkiej trzciny, identyczne jak cannizzuoli są sycylijskie busiate (nazwa pochodzi od trawy używanej do ich robienia). Cannizzuoli i busiate sycylijskie miewają formę bardziej świderkowatą niż te które prezentuję w dzisiejszym wpisie, ale na pewno kiedyś je zrobię.
Na Sardyni można zjeść maccarones a su ferritus, a w Lucce – minuchi.

Do wykonania maccheroni używano drutu o kwadratowym przekroju. Druty okrągłe, takie do dziergania, są zbyt śliskie, dlatego lepiej używać drewnianego patyczka do szaszłyków.

(Na podstawie informacji na stronie www.ilgiornaledelcibo.it )

Maccheroni ai ferri

Porcja dla 4 osób

Składniki

300g semola rimacinata di grano duro (semola z pszenicy durum przemielona ponownie)
150ml letniej wody
łyżeczka soli

Przygotowanie

Najpierw należy zagnieść ciasto. Można zrobić to na dwa sposoby.

Ręcznie
Rozpuść sól w letniej wodzie. Na stolnicy uformuj kopczyk z mąki. Spłaszcz go od góry. Palcami zrób szeroki dołek w kopczyku. Wlej do powstałego zagłębienia odrobinę wody z solą i palcami szybko rozmieszaj z mąką. Wlej znowu wodę, rozmieszaj. I postępuj tak, aż zużyjesz całą wodę. Zagnieć ciasto z całej mąki (również tej, która pozostała na stolnicy). Wyrabiaj energicznie aż do uzyskania gładkiego, elastycznego ciasta. Jeśli ciasto jest zbyt lepkie, dodaj odrobinę mąki, a jeśli zbyt suche – wody.

Maszynowo
czyli z pomocą robota kuchennego z hakiem do ciasta, lub z pomocą maszyny do chleba.
Rozpuść sól w letniej wodzie. Wsyp mąkę do miski, w której będzie mieszana, wlej wodę, wymieszaj ręką lub łyżką mąkę z wodą. Dalej pozwól wykazać się mikserowi/maszynie.
Jeśli zauważysz, że ciasto jest zbyt lepkie (nie odrywa się od dna miski) dodaj mąki, jeśli zbyt suche (w misce pozostaje dużo luźnej mąki) dodaj wody. Ciasto jest gotowe, gdy jest elastyczne i pozostaje w jednym lub dwóch, trzech dużych kawałkach.

Ciasto połóż pod miską, żeby nie wyschło, i poczekaj 30 minut (stanie się bardziej elastyczne).

Z ciasta formuj wałeczki o średnicy zbliżonej do średnicy papierosa. Pokrój je na odcinki długości 4-5cm.
.
.
.

Ukrojony kawałek ciasta połóż na stolnicy, połóż na nim omączony patyczek do szaszłyków, delikatnie przyciśnij, złap brzegi ciasta tak żeby się spotkały na środku.
.
.

Energicznie tocz ręka patyczek z ciastem, żeby makaron się wydłużył i żeby ciasto nie było zbyt grube.
.
.
.

Uformowaną busiate ściągnij delikatnie z patyczka. Pamiętaj, żeby od czasu do czasu omączyć patyczek.
.
.
.

Gotowe maccheroni układaj na stolnicy lub na talerzu. Możesz gotować je od razu – wrzuć do osolonego wrzątku i gotuj 3 minuty (liczone od momentu, kiedy woda zagotuje się ponownie).
Możesz je najpierw wysuszyć – posyp je semolą i susz dobę w temperaturze pokojowej. Wysuszone zamknij szczelnie, należy je spożyć w ciągu 2 dni. Wysuszone macheroni  gotuje się 4-5 minut.

Ten makaron ma formę dość nieregularną, pojedyncze busiate różnią się od siebie wyglądem, niektóre będą otwarte, jeśli brzegi nie skleją się podczas toczenia, inne zamknięte. Jednym słowem, to domowy makaron, który w konkursie piękności nie bierze udziału.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pierwsze dania, Przepisy podstawowe i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Makaron robiony na drucie

  1. Alizea pisze:

    Co tam wyglad,liczy sie smak! A smak domowego makaronu jest przeciez nieporownywalny z kupnym.
    Pozdrawiam🙂

  2. cucinissima pisze:

    Tak, świetny, a co ważne – łatwy i szybki w wykonaniu. Najlepiej smakuje ugotowany zaraz po zrobieniu. W kolejnym wpisie będzie propozycja podania.

  3. od-kuchni pisze:

    Ciekawie prezentuje się ten makaron🙂

  4. Pingback: Dwudaniowy włoski obiad z perliczką w roli głównej | Cucinissima

  5. Pingback: Liguryjskie pierwsze danie – część pierwsza: jak zrobić trofie | Cucinissima

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s