Przepiórki – pierwsze spotkanie

Na początku przepraszam za moją długą nieobecność. Chyba dopadł mnie jakiś kryzys twórczy, jeśli chodzi o pisanie, bo w kuchni szaleję i wypróbowałam ostatnio kilka nowych przepisów.  Podzielę się nimi z Wami. Na początek przepiórki.

Do niedawna przepiórki wydawały mi się daniem luksusowym. Mam szczęście mieszkać we Włoszech, gdzie w każdym supermarkecie można kupić królika, kaczkę, perliczkę i przepiórki właśnie. I nie mają zawrotnych cen.
Co do przepióre, danie z nich jest efektowne, ptaszyny są dość łatwe w przygotowaniu, mięso jest smaczne, ale…. jest go dość mało.
Poniższy przepis pochodzi z książki ‚Il cucchiaio d’argento’. Na początek wybrałam recepturę najprostszą jak się dało – efekt bardzo dobry. W kolejnym wpisie podzielę się z Wami przepisem, który moim zdaniem jest jeszcze lepszy.

Przepiórki w białym winie

Ja przygotowałam po jednej przepiórce na osobę, ale śmiało można podać po 2 na osobę

Składniki

przepiórki (jedna lub dwie na osobę)
czosnek
rozmaryn
szałwia
sól
pieprz
kieliszek białego wina
.
.
.

Przygotowanie

Oskubane i wypatroszone przepiórki umyj, osusz. Posyp solą i pieprzem (na zewnątrz i w środku). Do środka każdej włóż obrany ząbek czonsnku, kilka listków szałwi i kilkanaście szpilek rozmarynu (możesz zostawić je na łodyżce).
Na patelni rozgrzej oliwę, połóż przepiórki, przyrumień z każdej strony.
Wlej kieliszek wina, przykryj. Duś 20 minut na małym ogniu, w połowie duszenia odwróć przepiórki.
Podawaj z warzywami.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Drugie dania i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Przepiórki – pierwsze spotkanie

  1. witaminkaa pisze:

    Cieszę się że wróciłaś:)

    • cucinissima pisze:

      Witaminko, ja też się cieszę! I niezmiernie cieszę się widzieć tu Ciebie jak zwykle natychmiast po publikacji wpisu!
      Powiem, że paru czytelników mnie zmobilizowało pytając kiedy coś się nowego pojawi.

  2. kasia pisze:

    Oj popatrz: dzisiaj bylam w sklepie i przepioreczki sobie lezaly u rzeznika na ladzie. Tak sie zastanawialam, jak to to smakuje i jak sie przyrzadza:) A kiedys wpadlam w jakims opisie w ksiazce na przepis: autorka rzeczywiscie podawala po 2 na osobe – na wielkie i wypasione, to one na tej ladzie nie wygladaly🙂 Dobrej nocki!

    • cucinissima pisze:

      Kasiu, a gdzie widziałaś przepiórki? W jakim mieście? Możesz nawet adres sklepu napisać, bo pod dzisiejszym postem ktoś napisał, że nie wiadomo gdzie dostać przepiórki.

  3. cucinissima pisze:

    Kasiu, dziś opublikuje jeszcze jeden przepis, to będzie w czym wybierać. I sądzę, że za jakiś czas wrócę do przepiórek już ze swoimi pomysłami, z nie przepisami z książki – bo już wiem jak sie zachowują (a przepisami z książki chciała się podzilić bo są bardzo przyjemne).
    We Włoszech na pierwsze danie jest makaron, więc jeśli porcja jest spora to na drugie danie nawet jedna przepiórka wystarczy.
    Niemniej myślę, że jak przyjdzie mi poczęstować gości przepiórkami to się dwie na talerzu pojawią😉

    • kasia pisze:

      Weszlam popatrzec na ten nastepny pomysl na przepiorki i zobaczylam Twoj komentarz do komentarza🙂 Tez kochana niestety nie bardzo pomoge, bo mieszkam w Londynie… I przepiorki sobie po prostu u rzeznika leza na ladzie chlodniczej… A w supermarketach pewnie tez – tego nie wiem, bo wole mieso z lokalnego, malego sklepu (swiezsze, lepsze i tansze)
      Tak, czy siak bardzo mnie zachecilas do eksperymentu🙂 Nastepnym razem na pewno lepiej sie im przyjrze!
      I znowu: dobrej nocki!

      • cucinissima pisze:

        Szkoda, może znadzie ktoś przepiórki w Polsce.
        Ja we Włoszech robie zakupy w supermarkecie – mieszkam na północy, koło mnie małych sklepów jak na lekarstwo, jest w nich drogo a produkty pochodzą z tego samego źródła co te w supermarkecie – większość przechodzi przez targ ogólny w Mediolanie.
        Na targu w miasteczku też niesiety podobnie – pamiętam z Rzymu panie z koszami prodkutów ze swojgo gospodarstwa, tu tego brak.
        Nie mniej na supermarketowe zaopatrzenie nie narzekam🙂

  4. Pingback: Przepiórki – spotkanie drugie | Cucinissima

  5. Ida pisze:

    Ja właśnie wczoraj kupiłam przepiórki w Warszawie – w mojej lokalnej Biedronce, leżały obok perliczki ;-))
    Tanie nie były (prawie 40 zł kg), ale postanowiłam sobie podarować odrobinę luksusu, a ze wszystkich najbardziej ten przepis mi się spodobał🙂 Ze względu na prostotę właśnie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s