Orecchiette domowe

Nie ukrywam, łatwo nie było. Najpierw piękny artykuł w ‚La Cucina Italiana’, ilustrowany rzecz jasna, o tym jak robić orecchiette. 10 zdjęć poświęconych mieszaniu mąki z wodą, 10 pokazujących jak się zagniata ciasto i formuje z niego wałeczki…. i 3 jak formować orecchiette. Nie pojęłam nic z tej instrukcji, moje orecchiette wyglądały, jak spłaszczone kawałki ciasta. Przeglądnęłam You Tube. Pełno filmików pokazujących, jak ulepić ten makaron, tylko że panie robiły to jednym ruchem ręki…. prawie się popłakałam, że ja tak nie umiem i że nadal nie wiem, jak mam to zrobić. Na szczęście udało mi się na jakimś filmiku podpatrzeć, jak się robi orecchiette i udało się!!!! Robię je jeszcze dość mało wprawnie i nie tak płynnie, jak panie ze wspomnianych filmików. Mam nadzieję, że moja instrukcja będzie dla Was jasna, jeśli nie…. zapraszam do mnie – pokażę, jak się robi orecchiette.

Jutro będzie przepis, z czym podawać makaron, kiedy już go ulepicie.

Orecchiette

Porcja dla 4 osób

Składniki

300g semola rimacinata di grano duro (semola z pszenicy durum przemielona ponownie) lub farina di grano duro (mąka z pszenicy durum)
150ml letniej wody
łyżeczka soli

Przygotowanie

Najpierw należy zagnieść ciasto. Można zrobić to na dwa sposoby.

Ręcznie
Rozpuść sól w letniej wodzie. Na stolnicy uformuj kopczyk z mąki. Spłaszcz go od góry. Palcami zrób szeroki dołek w kopczyku. Wlej do powstałego zagłębienia odrobinę wody z solą i palcami szybko rozmieszaj z mąką. Wlej znowu wodę, rozmieszaj. I postępuj tak, aż zużyjesz całą wodę. Zagnieć ciasto z całej mąki (również tej, która pozostała na stolnicy). Wyrabiaj energicznie aż do uzyskania gładkiego, elastycznego ciasta. Jeśli ciasto jest zbyt lepkie, dodaj odrobinę mąki, a jeśli zbyt suche – wody.

Maszynowo
czyli z pomocą robota kuchennego z hakiem do ciasta, lub z pomocą maszyny do chleba.
Rozpuść sól w letniej wodzie. Wsyp mąkę do miski, w której będzie mieszana, wlej wodę, wymieszaj ręką lub łyżką mąkę z wodą. Dalej pozwól wykazać się mikserowi/maszynie.
Jeśli zauważysz, że ciasto jest zbyt lepkie (nie odrywa się od dna miski) dodaj mąki, jeśli zbyt suche (w misce pozostaje dużo luźnej mąki) dodaj wody. Ciasto jest gotowe, gdy jest elastyczne i pozostaje w jednym lub dwóch, trzech dużych kawałkach.

Ciasto połóż pod miską, żeby nie wysychało. Odrywaj po kawałku. Z oderwanego kawałka ciasta uformuj wałeczek grubości palca wskazującego. Od grubości wałeczka będzie zależała wielkość orecchiette.
Z wałeczka odkrój nożem stołowym kawałek szerokośći 0,5cm.

Odcięty kawałek delikatnie przytrzymaj kciukiem (w części bliższej pozostałego wałeczka), przeciągnij nożem, tak żeby rozciągnąć ciasto, zwolnij kciuk….
.
.

…przeciągnij nożem przez całą szerokość kawałeczka. Ciasto się zwinie i znajdzie na górnej stronie noża.Odłóż nóż, a kawałek ciasta zostaw na stolnicy (ciasto nie przyklei się do noża).
.
.

Podnieś kawałeczek ciasta…
.
.
.
.

Odwróć na drugą stronę.
.
.
.
.

Ułoż kawałeczek ciasta na palcu wskazującym dłoni, i kciukiem i palcem wskazującym drugiej dłoni delikatnie rozwiń ciasto, tak żeby powstała orecchietta.
.
.

Gotowe orecchiette układaj na stolnicy lub na talerzu. Możesz gotować je od razu – wrzuć do wrzącej osolonej wody i gotuj 4-5 minut.
Możesz je najpierw wysuszyć – posyp je semolą i susz dobę w temperaturze pokojowej. Wysuszone zamknij szczelnie, należy je spożyć w ciągu 2 dni. Wysuszone orechiette gotuje się dwa razy dłużej niż świeże.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy podstawowe i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Orecchiette domowe

  1. witaminkaa pisze:

    Jesteś inspirująca:)

  2. Pingback: Orecchiette z ziołami | Cucinissima

  3. Pluskotka pisze:

    Z makaronów to ja co najwyżej mogę nitki wyprodukować, więc podziwiam za wytrwałość.🙂

  4. Pluskotka pisze:

    Podziwiam za wytrwałość, bo ja tylko nitki umiem wyprodukować…maszynką.🙂

  5. smakowite.com pisze:

    Wow, ja jeszcze nigdy nie robiłam makaronu, przyznam, że wydaje mi się to dość skomplikowane przedsięwzięcie. To może przyjadę do Ciebie w odwiedziny, Ty zrobisz te pyszne kluseczki, a ja mogę się zrewanżować jakiś fajnym sosem?😉

  6. cucinissima pisze:

    Smakowite!
    jasne, wpadaj, mówie zupełnie serio, naucze Cie robić orecchiette. Tyle mnie to kosztowało nerwów, żeby załapać jak się to robi, że chętnie tą wiedzę przekażę. Nie, nawet nie musisz robić sosu, po prostu potem zaprosisz mnie do siebie i tam nauczysz czegoś ze swojego kraju zamieszkania🙂

  7. kasinka pisze:

    Gratuluję cierliwości, a i satysfakcja jest ogromna jak się uda taka żmudna praca. Pozdrawiam

  8. Silvia_pl pisze:

    Uwielbiam Orecchiette !!! super przepis, muszę koniecznie spróbować jak tylko dostanę gdzieś taką mąkę…
    gratuluję cierpliwości…

  9. laura pisze:

    Ja robiłam orecchiette w sosie z podgrzybkami, ale moje to były takie gotowe z torebki. Jestem pod wielkim wrażeniem Twoich własnoręcznie wykonanych, takich pięknych…Gratuluję..

  10. cucinissima pisze:

    Laura, nie bede tu pisac skromnego i falszywego ‚wiesz to proste’. Bo jak napisalam, poczatki byly trudne. Ale jak sie ktos nauczy i zawezmie to az tak skomplikwoane nie jest, ale trzeba miec troche cierpliowsci.

  11. laura pisze:

    na pewno spróbuję sama zrobić, już w domu wszystkim zapowiedziałam…
    Bardzo polubiłam Twój blog…

    • cucinissima pisze:

      Lauro, jak klikam ‚laura’ to widze tylko Twoj profil, ale nie widze bloga, ale chyab na Twoj blog trafilam🙂
      Ciesze sie, ze polubilas moj blog. I trzymam kciuki za orechiette. Daj znac jak wyszly. Jak bedziesz miec trudnosci wyszukaj na You tube ‚orechiette fatte a mano’, predzej czy pozniej znajdziesz taki filmik, na ktorym wloska pani domu robi makaron na tyle powoli, ze da sie skopiowac jej ruch reki.
      A ja sie musze zmobilizowac do pisania, bo nauczylam sie tez robic trofie (moze nawet latwiej je zrobic) i czas sprobowac nowe formy.

  12. laura pisze:

    Mój blog to Cafe Babilon, oczywiście opiszę jak wyszły. Semolinę mam w spiżarce, robiłam już kilka razy domowy makaron: było tagliatelle i maszynkowe makarony (http://cafebabilon.blogspot.com/2011/01/domowy-makaron.html).
    Będę do Ciebie często zaglądać, kocham co śródziemnomorskie… Obecnie chłonę klimaty z książek Marleny de Blasi…
    Pozdrawiam serdecznie z zimnego, ale dzisiaj bardzo słonecznego Wrocławia
    Laura

    • cucinissima pisze:

      O! to na dobry blog trafilam!
      Widzialam Twoj makaron domowy! super!

      Ja mam robot kuchenny kenwood k-mix, monza do niego doczepic maszynke do makaronu, tez ma podobne tarcze. Jak juz ja kupie to wtedy dopiero bede szalec!
      Z ksiazke de Blasi mam przepisy kuchni z poludnia Wloch, ale chyba powinnam jescze kupic ta z przepisami z polnocy. Ja mieszkam w okolicach Mediolanu i jesli trzymalabym sie kuchni tego regionu to jest ona srednio srodziemnomorska. Niemniej, jak widac z przepiso gotuje potrawy z roznych czesci Wloch.

  13. Pingback: Orecchiette alla poveraccia i trochę o książkach kucharskich | Cucinissima

  14. Pingback: Orecchiette Domowe - Dukan po Polsku : Przepisy i Porady

  15. Pingback: Makaron z cukinią i pomidorami | Smakowite

  16. Paola pisze:

    Mam pytanie, może naiwne… Jak powstają te „wzorki” na orecchiette? Czy to skutek dobrego wyrobienia ciasta i tego rozwinięcia w „uszko”? Bardzo lubię orecchiette, ale do tej pory korzystałam z kupnych. Inne makarony wyrabiam i formuję ręcznie, ale tego akurat nie próbowałam.

  17. Pingback: Apulia 2 – wreszcie od kuchni: orecchiette alla crudaiola | Cucinissima

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s