Potrzeba matką wynalazku – rogaliki razowe z marmoladą pomarańczową

Zostało mi pół słoika marmolady z gorzkich pomarańczy. Nie ukrywam, nikt nie chciał jej jeść, ani na tostach ani na chlebie nie smakowała. Uznałam, że najlepiej będzie zrobić jakieś wypieki i zabrałam się za robienie drożdżowych rogalików, takich jak w przepisie na rogaliki z czekoladą, zamierzałam nadziać je ową nieszczęsną marmoladą. Okazało się, że nie mam w domu zwykłej mąki. Szafa z mąką się nie domyka, bo odkąd piekę w domu chleb muszę mieć mąkę różnego rodzaju zawsze pod ręką, tylko tej zwykłej, białej pszennej zabrakło. Użyłam więc razowej. Efekt fantastyczny! Rogaliki wyszły świetne, smak marmolady znakomicie się skomponował z ciastem i brązowym cukrem.

Razowe rogaliki z marmoladą z gorzkich pomarańczy

Porcja na 20/24 rogaliki

Składniki

500-550g mąki pszennej razowej
1 szklanka letniego mleka
40g drożdży
2 łyżki cukru
2 żółtka
50g rozpuszczonego masła
około pół słoika marmolady z gorzkich pomarańczy

1 jajko do posmarowania rogalików
około 12 łyżeczek brązowego cukru (może być zwykły) do posypania

Przygotowanie

Drożdże rozpuść w letnim mleku. Odstaw na 15 minut. Dodaj je następnie do mąki wraz z żółtkiem, masłem i cukrem. Zagnieć ciasto (można ręcznie, można robotem kuchennym jeśli ma hak do zagniatania ciasta). Zacznij zagniatanie ciasta od użycia 500g mąki, jeśli ciasto będzie zbyt lepkie dodawaj po jednej łyżce mąkę aż do uzyskania nieklejącego się ciasta. Pozostaw ciasto do wyrośnięcia na około 60 minut (powinno podwoić swoją objętość).

Ciasto podziel na dwie części. Z każdą częścią ciasta postępuj następująco:

Rozwałkuj na okrągły placek grubości 4-5 mm (wychodzi koło o średnicy około 30cm)
.
.
.

Placek podziel na 10 lub 12 części (zależy, jak Ci wygodniej, zrobienie 12 nieznacznie mniejszych rogalików nie utrudnia bardzo ich formowania).
.
.

Złap za brzegi trójkąt z ciasta, zagnij, zlep brzegi ciasta tworząc kieszonkę. Do środka utworzonej kieszonki nakładaj łyżeczką marmoladę.
.

.
.
Zwiń ciasto i uformuj rogalik
.
.
.
.

Rogaliki ułóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Każdy rogalik posmaruj rozkłóconym jajkiem (moża to zrobić pędzelkiem, można też palcami) i……
.
.

…… i posyp cukrem (około pół łyżeczki cukru na rogalik, można dać więcej).
Rogaliki piecz około 15-20 minut w temperaturze 200°C (aż się zarumienią). Czas pieczenia zależeć może do kaprysów piekarnika, więc warto obserwować rogaliki przez szybkę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wypieki i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Potrzeba matką wynalazku – rogaliki razowe z marmoladą pomarańczową

  1. witaminkaa pisze:

    Jesteś doskonała, tylko na kawę cię zaprosic:)

  2. cucinissima pisze:

    Dziękuję🙂 gdyby nie odległość to na pewno bym wpadła, z rogalikami lub inną słodkością. Albo…. ugotować coś razem z Tobą (bo zdarza mi się piec/gotować u znajomych).
    Jak już bedziesz mieć swój malutki piekarnik to koniecznie wypróbuj rogaliki. Sądzę, że maszyna do chleba ładnie wyrobi ciasto jeśli nie będziesz chciała robić tego ręcznie.

  3. cucinissima pisze:

    Ja mieszkam koło Mediolanu, to do Polski kawałek drogi jest.
    Ja teraz chce kupić magiczne przystawki do robota kuchennego, tak żeby makaron w domu robić.

  4. cucinissima pisze:

    W porównaniu do ceny calego miksera nie, ale obiektywnie troszke sobie kosztuja.
    Nie chce tu robić reklamy porducentowi, ale możesz sobie na stronie kenwood popatrzeć na mikser kMix i akcesoria do niego (niektóre są wspólne z innymi mikserami). Ja chce kupić prystawke do ‚płaskiego’ makaronu, czyli wlaściwie do płatków lasegne. Można też kupić do tagliateglie, rigatoni itp. no ale myślę, ze płatki lepiej kroić (już nawet nie chodzi o wydatki a o miejsce w szafkach).
    Marzy mi się też przystawka, która pozwala robić makaron penne i do niej można dokupywać tarcze w różnych ksztatałtach – zeby robić świderki, spaghetti, bucatini a nawet tzw. ciastka przez maszynke.

  5. cucinissima pisze:

    Dziękuję za uznanie. Jeśli chodzi o tradycje, to moja kuchnia jest jednak bardziej włoska niż Polska. Ale np. w Święta na stole zjawiają się polskie potrawy. Przywiązana też jestem do takich drobiazgów jak maślany baranek na Wielkanoc😀

    Ale coś mi się wydaje, że jeszcze się do polskiej kuchni zwrócę🙂

  6. cucinissima pisze:

    A z tym tym chyba jestem bardziej tradycyjna niż Włoszki. Bo tu dziewczyny w moim wieku to nie koniecznie się garną do gotowania. A nawet te starsze ode mnie zdarzyło mi się w kuchni zaskoczyć i nauczyć czegoś🙂

  7. witaminkaa pisze:

    Polacy słyną z pracowitosci, jak widać we Włoszech też:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s