Książka kucharska po włosku – tagliatelle alla papalina

Po przyjeździe do Rzymu uznałam, że oczywiście będę gotować tylko włoskie jedzenie. To były czasy kiedy i moje gotowanie i moja znajomość włoskiego pozostawiały trochę do życzenia. Nabyłam więc książkę kucharską, koniecznie bez obrazków, bo te z obrazkami uważałam za z zasady słabe. Skończyło się tak, że…. nie miałam pojęcia, o jakich daniach i składnikach mowa. Znalazłam taki przepis…. który zrozumiałam cały. Na szczęście danie jest smaczne.

Książki, która nosi tytuł ‚Ricettario italiano, 1700 ricette della tradizione regionale’, używam do dziś, już rozumiem duuuuużo więcej.

Tagliatelle alla papalina

Porcja dla 2 osób

Składniki

200g makaronu tagliatelle (można przygotować samemu wg przepisu na ciasto makaronowe)
50g szynki gotowanej, pokrojonej w cienkie plasterki
100g zielonego groszku (może być mrożony, należy go odpowiednio wcześniej rozmrozić)
pół małej cebuli
1 jajko
2 łyżki tartego parmezanu
oliwa z oliwek
sól
pieprz

Przygotowanie

Na patelni podsmaż na oliwie drobno pokrojoną cebulę.

Wrzuć groszek, dodaj sól i pieprz. Zmniejsz ogień, przykryj. Ugotuj groszek do miękkości, dodając ewentualnie trochę ciepłej wody.

.

.

.

Szynkę pokrój na drobne kawałki, dodaj do groszku chwilkę przed zdjęciem z ognia.
W misce (wazie) „roztrzep” widelcem jajko i wymieszaj z parmezanem i pieprzem.
W międzyczasie gotuj makaron w osolonej wodzie.
Ugotowany makaron wrzuć do miski z jajkiem i wymieszaj, następnie dodaj groszek z szynką. Gotowe.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pierwsze dania i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Książka kucharska po włosku – tagliatelle alla papalina

  1. dormeza pisze:

    Nie mogę czytać więcej niż dwóch stron Twojego bloga za jednym razem, bo robię się głodna😉

    Za dwa miesiące spędzę parę dni we Włoszech i mam do Ciebie prośbę. Czy mogłabyś polecić mi jakąś dobrą książkę kucharską do kupienia? Nie będę miała wiele czasu na bieganie po księgarniach i przeglądanie oferty. Z lektury Twoich wpisów wiem, że należy omijać takie, które wśród przepisów mają spagetti alla bolognese🙂 Czy wśród nowości wydawniczych jest coś, na co warto zwrócić uwagę?

  2. cucinissima pisze:

    Ja teraz używam jednej książki, tej o której wspominam we wpisie, ‘Ricettario italiano, 1700 ricette della tradizione regionale’. (Częściej w poszukiwaniu przepisów wypytuje znajomych, inspiruję się miesięcznikiem ‚Cucina Italian’, czasem godną zaufania stroną http://www.giallozafferano.it/).
    Klasyczna włoska książka kucharska, która chcę sobie kupic to ‚Il cucchiaio d’argento’, i ‚Il cucchiaio d’argento. Cucina regionale’ (ja narazie bardziej patrze na klasykę niż nowości, bo ciągle się uczę i poznaję kuchnie Italii).
    Jeśli chodzi o nowości, myślę, ze warte uwagi są książki wydane pod patronatem Slow food.

  3. cucinissima pisze:

    ps. zapytałam o to też na Twoim blogu, czy mówisz po Włosku, czy szukasz czegoś po angielsku?

  4. dormeza pisze:

    Książki tylko po włosku. Angielski znam o tyle, o ile, a włoskiego kiedyś się uczyłam i nawet nieźle mi szło🙂
    Pisząc o nowościach, miałam na myśli książki, które aktualnie można kupić w księgarni. Wątpię, żeby udało mi się znaleźć w tempie ekspresowym antykwariat😉 Będę w delegacji z samym Jowiszem Naczelnym, więc pewnie domyślasz się, że raczej nie będę panią swojego czasu😉 Też wolałabym klasyczną kuchnię włoską – dzięki za namiary na książki. Rozejrzę się zwłaszcza za wersją „Cucina regionale” – turystycznie byłam we Włoszech dwa razy i za każdym razem wybierałam region nie pod kątem zabytków, a pod kątem jedzenia (Umbria i Veneto – okolice Lago di Garda).
    I będę rozglądać się za „Cucina Italia”.
    A służbowo wyjeżdżam do Marche.

    • cucinissima pisze:

      ‚Cucina Italiana’ jest w każdym kiosku, supermarkecie i księgarni, słowem wszędzie gdzie są gazety. Każdy jeden numer jest koplnia pomysłów, więc gorąco polecam.
      W miedzy czasie przypomniał mi się jescze tytuł książki, którą poleciła mi znajoma „Talismano della felicità ” , najklasyczniejsz z klasycznych, prawdopodobnie pierwsza książka kucharska przeznaczona dla młodych mężatek, wydana po włosku (we Włoszech Włoski jest oficjalnym językiem do 150lat).

      • dormeza pisze:

        Tytuł książki brzmi jak zaproszenie do raju🙂 Wynotowałam już sobie księgarnie w mieście, które odwiedzę i będę szukać przepisów. Miesięcznik z pewnością kupię – jak znam siebie, to pewnie już po drodze, żeby mieć się czym cieszyć podczas pobytu. Dziękuję za porady🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s