Urlop na Sardyni i inne wymówki…

Nie było mnie trochę, najpierw był urlop na Sardyni, a potem inne sprawy.
Dziś kilka kulinarnych impresji z urlopu, a przepisy od jutra.

Jeśli chodzi o Sardynię, to ponieważ mieliśmy wynajęty domek w pełnym tego słowa znaczeniu i była dostępna prawdziwa kuchnia, gotowałam pyszności.

Śniadania jedliśmy na tarasie
Aperitivo, również na tarasie….. vermentino i zielony melon

W miasteczku był sklep rybny, ryby pochodziły z porannego połowu….. smak niezapomniany. Przygotowałam branzino (okoń morski) pod solą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Podróże kulinarne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Urlop na Sardyni i inne wymówki…

  1. rpkk pisze:

    Tarasik przepiękny… ja też tak chcę…😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s