Gnocchi ziemniaczane – burro e oro

Nie wierzcie wszystkim tym przepisom na gnocchi, które za bardzo odwołują sie do kopytek. To jest coś innego.

Włosi nazywają tak podane gnocchi burro e oro – masło i złoto. Ja, jak pierszy raz przeczytałam przepis na gnocchi to uznałam, że polewanie ich najpierw masłem, w którym smażyły sie listki szałwi, a potem sosem pomidorowym to jakaś przesada, bo przecież i tak się masło z sosem wymiesza i zniknie. Miesza się owszem… dając cudowny efekt końcowy.
Polecam!!!!!

ps. Przepis dedykowany jest Iwonie W., która ponad rok czeka na niego i Jusce, która czeka niecały rok, a której dzisiaj przepis obiecałam.

Gnocchi ziemniaczane z masłem i sosem pomidorowym

Porcja dla 4-6 osób

Składniki

Około 1kg ziemniaków
200g mąki
Sól
Masło
Kilka listków szałwi
Składniki potrzebne do przygotowania sosu pomidorowego

Wykonanie

Ugotuj ziemniaki w skórkach. Ugotowane ziemniaki ostudź trochę, obierz i zgnieć widelcem, rękami lub tłuczkiem, gdy są jeszcze ciepłe.

Dodaj sól i mąkę i zagnieć ciasto. Ilość mąki może być różna w zależności od rodzaju ziemniaków – gdy ciasto jest zbyt kleiste dodaj jej więcej.
Formuj z ciasta wałeczki grubości kciuka (jeśli teraz uznasz, że ciasto klei się za bardzo, obtocz wałeczki w mące),  wałeczki krój na kawałki. Jeśli chcesz, żeby gnocchi miały bardziej obły kształt, to odcięte kawałki formuj przesuwając między dłońmi.

Wrzuć do wrzącej osolonej wody, gotuj do wypłynięcia – najlepiej jak tylko widzisz wypływającą kluskę wyciagaj ją za pomocą łyżki cedzakowej na talerz.

Rozpuść masło, podsmaż na maśle listki szałwi, żeby masło nabrało aromatu.

Kluski polej masłem, a następnie sosem pomidorowym.

Można posypać tartym parmezanem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pierwsze dania i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Gnocchi ziemniaczane – burro e oro

  1. mela pisze:

    coś mi się widzi, ze na tej diecie kluskowej to do ślubu Cię raczej nie ubędzie:) Kluchy rules!

  2. Kimi pisze:

    Brzmi fajnie, muszę wypróbować🙂
    A co do masła, to zawsze ugotowany makaron mieszałam z oliwą z oliwek, żeby się nie sklejał. I niedawno znajoma Włoszka powiedziała mi, że ona mieszka kluchy z masłem. Spróbowałam i rzeczywiście smak jest zupełnie inny… Muszę spróbować z tymi listkami szałwii, a próbowałaś też podsmażać na maśle inne zioła?

  3. cucinissima pisze:

    Nie próbowałam ja do tej pory innych ziół. Narazie, jak coś gotuje z włoskiej kuchni to szukam wersji najklasyczniejszej z klasycznych.

  4. Pingback: Jak NAPRAWDĘ wyglądają gnocchi | Cucinissima

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s