Kiedy jedzie się wczesną wiosną pociągiem z Mediolanu do Pawii, widok za oknem jest niesamowity… zalane łąki. Po pewnym czasie łąki się zielenią. To rośnie ryż. Włochy są potentatem ryżowym – uprawia się tu ponad 30 odmian ryżu.
Risotto alla milanese
Porcja dla 4 osób
Składniki
400g ryżu arborio
100g parmezanu
1 cebula
pieprz
szczypta nitek szafranu lub malutka torebeczka sproszkowanego szafranu
1l bulionu
2 łyżki masła
Przygotowanie
Cebulę drobno pokrój i zeszklij na maśle, wsyp ryż. Smaż 2 minuty, ciągle mieszając, na średnim ogniu – zauważysz, że ryż się zeszkli, wtedy wlej trochę bulionu. Gotuj, aż ryż wchłonie płyn, od czasu do czasu zamieszaj. Jeśli masz szafran w nitkach (taki jest częściej dostępny w Polsce) to rozetrzyj nitki w odrobinie bulionu, dodaj do ryżu wraz z następną porcją bulionu. Jeśli masz szfran sproszkowany, to wsyp go do garnka, w którym gotujesz ryż. Gotuj jeszcze przez 20-25 minut, stopniowo dolewając bulion. Gdy risotto będzie kleiste i gęste, a ryż miękki, ale nie rozgotowany, zdejmij garnek z ognia, dodaj parmezan i pieprz .
Risotto może być samodzielnym daniem lub dodatkiem do mięsa – klasycznie do cotoletta alla milanese. Dlatego przepis ten pojawia się zarówno w kategorii pierwsze dania jak i w kategorii dodatki do dań.




Zwykle robię risotto według Jamiego Oliviera
Po pierwsze do podstawy idzie nie tylko cebula, ale też czosnek i niekiedy seler naciowy. Po drugie, pierwszy haust płynu, jaki dostaje zeszklony ryż, to nie bulion, lecz kieliszek przyzwoitego, białego wina. Potem leci już bulion. Wersja z szafranem nie wymaga żadnych dodatków, jest genialna jako samodzielne danie.
Pozdrawiam!
m
ja też jestem fanką selera naciowego ! i tez czasem wrzucam wino- wiem, że prostota jest w cenie, jeśli chodzi o risotto, ale jeden z lepszych przepisów, jakie wypróbowałam zawierał oprócz kurczaka, jakieś podroby (chyba wątróbkę). (sic!)I lubię ze szparagami., choć udało mi się chyba za drugim podejściem
Pani Serwusowa (ta z blogu Zmysły w kuchni ) ma też zazwyczaj niezłe pomysły na wymyślne kombinacje rizottowe (ale obecne są nie tylko na blogu, ale kiedyś było ich sporo w galerii potraw na gazecie.pl)
Robienie risotta jest chyba – jak dla mnie- najlepszą czynnością, jaką można się oddawać w kuchni. Mogłabym właściwie robić je codziennie i codziennie jeść.
dlatego mam nadzieję, że pomyślisz o mnie i czasem dodasz tu jakiś pomysł na ryż, a nie tylko na te makarony i makarony :p
ps: a na moją mediolańską przygodę z parmezanem spuśćmy zasłonę milczenia:)
A ja wlasnie wyprobowalem wersje hybrydowa. Z wytrawnym bialym, lecz bez czosnku. Fakt, moze przy spozyciu troche mi go brakowalo (jestem fanem) ale tak, czy inaczej danie wyszlo swietne. A arborio szukalem chyba z 30minut w roznych zakatkach, ale w koncu wyladowal w mojej kuchni.
Danko szybciutkie, prosciutkie a pyszne!
Brzmi ciekawie, muszę wypróbować, może dodam jeszcze trochę pieczarek…
Pingback: Risotto po mediolańsku (risotto alla milanese) | Smakowite
Pingback: Kuchnia ‘mojego’ regionu – zuppa pavese | Cucinissima